Wróć

2017-03-13

Artyści w Koszykach

Zapraszamy od 9 marca do 9 kwietnia 2017 r. na wystawę malarstwa Marioli Przyjemskiej pt. „2015/2016” oraz wystawę zdjęć autorstwa Wojciecha Gepnera znajdująca się w Hali Koszyki na 1 piętrze.

Wstęp bezpłatny

Mariola Przyjemska należy do grona artystów, którzy kształtowali obraz polskiej sztuki lat 90. XX wieku. Podejmowała temat modeli współczesnej konsumpcji, a w najnowszych pracach porusza wątki miejskie i architektoniczne. Charakterystyczny, wspólny dla jej wcześniejszego sposobu tworzenia jest płaski, plakatowy sposób malowania. Najnowsze obrazy są unikatowym na tle sztuki ostatnich lat spojrzeniem na przemiany centrum Warszawy. Artystka obserwuje gwałtowne dogęszczanie osiedla Za Żelazną Bramą z okna swojej pracowni przy rondzie ONZ. Rosnące ceny działek w Śródmieściu stolicy zachęcają myślących o jak najwyższej stopie zwrotu inwestorów do lokowania swojego kapitału w wysokich budynkach. Miasto staje się przestrzenią ogromnych kontrastów. Wieżowce stopniowo zajmują każdy wolny kawałek ziemi, a mieszkańcy tracą wspólną przestrzeń i możliwość obcowania z zielenią. W obrazach Przyjemskiej nowa luksusowa architektura sąsiaduje z rozbitą kompozycją urbanistyczną starych osiedli mieszkaniowych.

Czy walka w przestrzeni zakończy się przemianą Śródmieścia w dzielnicę biznesu i apartamentów? Czy mniej zamożni mieszkańcy będą musieli się z niego wyprowadzić?

Wojciech Gepner urodził się w 1966 r. Mieszka i pracuje w Kielcach. Uprawia fotografię użytkową, nie stroniąc od reportażu i fotografii kreacyjnej.

Fotografuje różnymi technikami, od kamery otworkowej, po aparaty cyfrowe, od fotografii elementarnej po zaawansowaną ingerencję elektroniczną. W fotografiach najbardziej interesuje go nastrój. Uważa, że dla uzyskania właściwej atmosfery warto poświęcić wszystko – kadr, kolor, ostrość...

Najchętniej fotografuje miejsca znajdujące się nieco na uboczu, zaułki dużych miast albo prowincję, bo tam, według niego, można choć na chwilę „złapać dystans” do gładkiej, wypacykowanej, coraz bardziej plastikowej rzeczywistości. Celowe i świadome rozplanowanie przestrzeni życiowej współczesnego człowieka wzbudza zachwyt mieszkańców oraz turystów zwiedzających uporządkowane centra urbanistyczne wielkich miast. Na ich granicach, na obrzeżach cywilizacji czai się obszar biedy, byle jakości i brzydoty. Przedmieścia są̨ wypełnione przypadkowym i nieuporządkowanym zestawem budynków, budyneczków, pawilonów handlowych, baraków, budek i przybudówek. Wznoszone bez planów oraz zatwierdzeń́ władz administracyjnych, obszary peryferyjne tworzą̨ swoiste panoptikum form i kształtów przeżytych, a często ułomnych i wykoślawionych. Urocze archiwum niepokoju. Przypadkowość́ występowania oraz bogactwo form owych tworów „radosnej samowoli budowlanej” zamieniają te obszary w krainę interesującą, a nawet fascynującą. Jest ona miejscem życia, pracy, odpoczynku i przebywania uboższej części społeczeństwa. Ambitne jednostki podejmują̨ trud upiększenia specyficznej infrastruktury, a ich działania kształtują̨ przestrzeń́ miejskiej enklawy w sposób niezgrabny i mało udatny. Powstają̨ „dziwolągi” budowlane, często okraszone dziełami samorodnej twórczości malarskiej i epistolograficznej. Kicz miesza się̨ z realem tworząc jedyny w swoim rodzaju konglomerat piękna i brzydoty. Mało efektowne przedstawienia rzeczywistości podlegają̨ pogłębionej degradacji.